Ogród botaniczny, pałac i zoo pod jednym dachem: gdzie znajduje się coś takiego? W stuttgarckiej Wilhelmie, gdzie słonie, pelikany i orchidee oraz wiele więcej można podziwiać we wspaniałym, romantycznym otoczeniu.
Jedyny "zoologiczno-botaniczny" ogród w Niemczech, Wilhelma w Stuttgart, traktuje swoje zwierzęta iście po królewsku: król Wilhelm I Wirtemberski polecił wybudować w połowie 19 wieku ogrody, cieplarnie i budynki w stylu mauretańskim, które pierwotnie miały służyć za królewską siedzibę mieszkalną i reprezentacyjną.
Po drugiej wojnie światowej rozpoczęła się odbudowa zniszczonego częściowo obiektu i już wkrótce zaczęto zasiedlanie ogrodu zwierzętami w celu uatrakcyjnienia parku. Dzisiaj Wilhelma, odwiedzana rocznie przez ponad 2 miliony zwiedzających, należy do najpopularniejszych ogrodów zoologicznych w Niemczech.
Trudno się zdecydować, która z części 30-hektarowego terenu jest najpiękniejsza. Niedźwiedzie i koty drapieżne roztaczają swój niebezpieczny urok. A może wychów małp człekokształtnych? Stąd przechodzi się obok gigantycznych lilii wodnych do pawilonu dżungli. Tam czatują krokodyle, a huk wodospadu miesza się z krzykiem egzotycznych ptaków. A wszystko to w oprawie zjawiskowo pięknego ogrodu botanicznego. Ale najlepiej jest odkryć samemu królewski czar Wilhelmy!